sobota, 17 czerwca 2017

Moje top 6- produkty, które pomogły mi przetrwać na diecie cukrzycowej.



Maksio mieszka w moim brzuchu już 9 miesiąc, niedługo więc nadejdzie ten wielki dzień kiedy zobaczymy się pierwszy raz, po tej samej jego stronie :)

Dużą rolę w ciągu tych ponad 8 miesięcy odegrała przypadłość, ostatnio dość często doskwierająca ciężarnym tj. cukrzyca ciążowa. W momencie odebrania wyników tzw. krzywej cukrowej moja dieta musiała drastycznie ulec zmianie, a rygor, samodyscyplina i budzik stały się moimi najlepszymi przyjaciółmi.

Dieta stosowana w cukrzycy ciążowej jest oparta na produktach o niskim indeksie glikemicznym, dzięki czemu poziom cukru we krwi ciężarnej nie ulega podwyższeniu. Sama w sobie jest dietą bardzo zdrową, zawierającą dużą ilość warzyw, węglowodanów złożonych i chudych mięs jednak restrykcyjne zakazy spożywania produktów zawierających cukier czasem powodują trudności-ciężko jest czasem bez żalu odmówić sobie słodyczy czy choćby świeżo wypieczonej bułki :)

Chciałabym się z Wami podzielić moimi 6-cioma produktami, dzięki którym przebywanie na diecie cukrzycowej stało się dla mnie bardziej znośne, a czasem wręcz uprzyjemniało mi codzienny jadłospis.

1. Kawa latte.

Jako pierwszą wymienię kawę, ponieważ w tym czasie traktuję ją bardziej jako deser niż codzinny napój. Gorszy dzień czy słabszy humor jest w stanie poprawić mi szklanka latte wypita w ulubionej kawiarni lub choćby przygotowana w domu. To dla tej małej przyjemności opanowałam technikę spieniania mleka za pomocą słoika (polecam :)).

2. Nasiona chia.

Chia, znana też pod nazwą szałwii hiszpańskiej to ostatnio bardzo popularny produkt. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę ich wartości odżywcze i zdrowotne. Te małe nasionka pochodzące z Meksyku zawierają dużą ilość kwasów omega-3 oraz wapnia, magnezu, żelaza czy selenu- bardzo potrzebnych w diecie kobiet w ciąży. Ponadto dzięki zawartości błonnika pomagają normalizować poziom cukru we krwi, a przygotowany z nimi pudding na bazie jogurtu naturalnego czy mleczka kokosowego jest po prostu pyszny :)

3. Kapusta kiszona.

Meksyk Meksykiem ale teraz coś z naszego rodzimego podwórka. Polski super food czyli kapusta kiszona. Ta niedoceniona potrawa potrafi naprawdę wiele. Zawiera dużą ilość witaminy C, A, E, J jak i witamin z grupy B. Zarówno spożywanie samej kiszonej kapusty jak i picie jej soku pozwala obniżyć poziom cukru we krwi co jest bardzo pomocne w momencie kiedy zauważymy jego przekroczenie. Mi osobiście jedzenie kiszonej kapusty pomogło szczególnie na początku mojej cukrzycowej drogi, kiedy jeszcze nie wiedziałam jak działają na mój organizm poszczególne produkty.

4. Orzechy ziemne niesolone.

Zanim przystosowałam się do nowego rytmu odżywiania miałam chwile, w którym najzwyczajniej w świecie czułam się głodna. Mimo, że dzienny jadłospis słodkiej mamy obejmuje 6-7 posiłków, spożywanych w odstępach 2,5-3 godzinnych zdarzały mi się jednak dni, kiedy już po godzinie od ostatniego posiłku odczuwałam głód (lub po prostu potrzebę zjedzenia czegoś). W takich momentach z pomocą przychodziły mi fistaszki. Orzechy te nie wpływały na mój poziom glikemii a nawet pół garści fistaszków pozwalało mi spokojnie dotrwać do kolejnej "pory karmienia" :).

5. Chleb Kromka 7 ziaren.

To pieczywo dostępne w sklepach sieci Biedronka okazało się jedynym rodzajem pieczywa, które nie powodowało u mnie podwyższenia poziomu glukozy. Wprawdzie podobny efekt wykazywało też tzw. pieczywo chrupkie jednak ten chleb najbardziej przypominał zwyczajny chleb, który dotychczas stanowił jeden z podstawowych produktów w moim jadłospisie.

Oprócz chleba 7 ziaren w Biedronce można znaleźć również chleb Kromka 7 zbóż tego samego producenta, jednak ten drugi już nie był taki odpowiedni.

6. Ksylitol.

Jako ostatni mój top produkt chcę wymienić cukier brzozowy, zamiennik cukru białego, który obok stewii czy erytrolu jest jedynym dozwolonym rodzajem słodzidła w ciąży. Ciężarne bowiem nie mogą spożywać produktów przeznaczonych typowo dla diabetyków, ze względu na zastosowane w nich słodziki sztuczne, niewskazane dla malucha w brzuchu. Ksylitol posiada słodkość zbliżoną do białego cukru (jest nieco słodszy, więc stosujemy do w mniejszej ilości), jednak należy pamiętać, że nie można stosować go bez ograniczeń ponieważ zbyt duża dawka w ciągu dnia może mieć właściwości przeczyszczające. Ilość bezpieczna to 2 łyżki stołowe/dzień. Cukier brzozowy nadaje się do słodzenia produktów zarówno zimnych jak i ciepłych oraz do pieczenia :)



A Wy macie jakieś własne spożywcze top produkty? Dajcie znać, chętnie poznam Wasze typy :)

:*
mama Tusiaków





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobiwych.

Copyright © 2016 Tusiaki , Blogger