piątek, 5 maja 2017

Cukrzyca ciążowa dla czekoladoholika

Cześć, mam na imię Kasia i jestem czekoladoholikiem....

Tak, jeszcze do niedawna, mogłabym mówić, gdyby ktokolwiek chciał poznać moją największą słabość. Nie twierdzę, że w tym momencie nie lubię już czekolady, jednak mój punkt widzenia nieco się zmienił.

Kilka tygodni temu, zgodnie z zaleceniami lekarza udałam się na kolejne badanie, których w ciąży przecież wykonywanych jest wiele.
Test obciążenia glukozą, standardowe badanie, jedno z wielu, a okazało się że zupełnie zmieniło moje postrzeganie codziennych posiłków.

Po odebraniu wyniku, na którym niepodważalnie widniała diagnoza- cukrzyca ciążowa nie byłam najszczęśliwsza. Trochę się nawet podłamałam....teraz kiedy wreszcie ustały uciążliwe objawy utrudniające mi normalne jedzenie (najpierw nudności, potem zgaga po wszystkim), teraz kiedy wreszcie nie odrzucało mnie m.in. od słodyczy znów nie mogłam jeść! Kolejny raz musiałam przejść na dietę, usunąć z jadłospisu wysoko węglowodanowe produkty i myśleć nad każdym posiłkiem (którym od teraz musiało być co najmniej 6).

Najbardziej żal było mi słodyczy...święta wielkanocne zbliżały się, a wraz z nimi serniczek i mazurek, a ja mogłam na nie co najwyżej popatrzeć. Okazało się, że razowy chleb, który do tej pory jadłam również musi zostać zastąpiony innym z powodu dodatku najprawdopodobniej karmelu (częsta praktyka piekarzy).

Pomyślałam jednak, że sytuacja, która mnie spotkała wymaga ode mnie kreatywności. Udało mi się znaleźć wyjście w momencie chęci sięgnięcia po coś słodkiego i dziś pokażę Wam kilka moich przepisów na słodycze dla cukrzyka :)

Pierwszy to kokosanki :) Te małe, chrupiące ciasteczka skutecznie zaspokoiły moją ochotę na coś słodkiego do kawy. Są pyszne, a przy tym niezwykle proste do przygotowania :)

Składniki (na około 24 ciasteczka):
- 2 jajka (osobno białka i żółtka)
- 50-70 g ksylitolu (można też wykorzystać stewię, jednak wtedy ilość musi być odpowiednio mniejsza)
- 200 g wiórków kokosowych

Ubijamy białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy ksylitol, a następnie wiórki kokosowe. Całość mieszamy i wykładamy łyżką małe placuszki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy 12-15 minut w piekarniku w 170 stopniach.

Prawda, że proste?



Kolejną moją propozycją jest jogurt z nasionami chia, z dodatkiem zmiksowanych truskawek. Jeśli sam jogurt będzie dla Was zbyt kwaśny w smaku można go delikatnie osłodzić np. ksylitolem :)
Wykonanie jest banalnie proste, polega na wymieszaniu jogurtu z nasionami chia (łyżka nasion na mały kubek jogurtu) i pozostawieniu na noc w lodówce. Następnego dnia dodajemy zmiksowane truskawki (przy cukrzycy nie więcej niż 100g na porcję) i.....smacznego :)



Życzę Wam owocnych eksperymentów w kuchni :)

A może ktoś z Was podpowie mi jakiś przepis? Bardzo chętnie przetestuję :) Piszcie śmiało.

♡♡♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobiwych.

Copyright © 2016 Tusiaki , Blogger